piątek, 7 czerwca 2013

Moje książki.

Chciałabym zaprezentować napisane przeze mnie powieści, na razie chociaż okładki:
"Coraz mniej olśnień"
"Tam, gdzie urodził się Orfeusz"
"Julek i Maja w labiryncie."
" Julek i Maja. Powrót do gry."
"Julek i Maja. Podróż w nieznane."
"O małpce, która spadła z drzewa."
Czytaliście którąś z nich może? Jeżeli jest wśród Was ktoś, kto napisał recenzję mojej książki, proszę o link do opinii w komentarzu pod tą notką. Dziękuję i pozdrawiam :)




20 komentarzy:

  1. Bardzo jest pani pracowita! Imponujące!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Staram się jak mogę :-)Chociaż to TYLKO dwie książki rocznie. Każdą wolną chwilę wykorzystuję na czytanie i pisanie :-)Pomyślałam o możliwości większego kontaktu z czytelnikiem, stąd pomysł bloga.

      Usuń
  2. Świetny blooog :) Będę tu wpadać częściej :)

    Luuu

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zapraszam :-) Będę się starała często coś "wrzucać" nowego ;-)

      Usuń
  3. Ja czytałem!!!!
    Tą o elektryczności emocjonalnej :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Pozdrawiam ciepło!!! Książka o małpce, z autografem Pani Doktor obiegła już wszystkie zaprzyjaźnione domy, gdzie są dzieci...i nikt nie zadaje dziwnych pytań na temat "dziwnych chorób" :-).Przepiękne ilustracje i bardzo edukacyjna treść!! Uczy tolerancji i zrozumienia !Polecam !

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję bardzo :-) Jestem bardzo dumna z tej bajki, historia bardzo się podoba, a ilustracje rzeczywiście niezwykle piękne. Chciałam także podkreślić, że dzieci dostawały ją za darmo od swoich lekarzy. Firma UCB wykupiła 10 tysięcy nakładu, żeby rodzice nie musieli książki kupować.:-)

      Usuń
    2. Kupiłam książkę "O małpce, która spadła z drzewa", żeby uczyć dzieci i przyszłych pedagogów tolerancji i zrozumienia dla osób chorych na "dziwne choroby". Treść jest wspaniała! To jedyna, jaką udało mi się znaleźć, książka dla dzieci na temat padaczki. Bardzo są potrzebne takie publikacje. Ubolewam bardzo nad fatalną interpunkcją i brakiem korekty polonistycznej. Może będzie wydanie drugie poprawione? Kupie na pewno :) Niektóre wątki poboczne i opisy wydają mi się zbędne - przesłaniające główny wątek opowiadania i czynią je zbyt długim, ale to tylko moja opinia. Reakcje dzieci poznam za miesiąc.

      Usuń
  5. A ja mam ogromny sentyment do „Orfeusza”. Twoje powieści są świetne, doskonale napisane, wciągające, seksowne i w ogóle rewelacyjne. Ale „Orfeusz” jest po prostu cudowny, ciepły, wesoły i ogromnie dużo się dzięki tej książce dowiedziałem o Bułgarii, jej górach, góralach, historii i mentalności ludzi... Strasznie Ci za tą książkę dziękuję.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ałbena, nie mogę się wprost doczekać, kiedy przeczytam Orfeusza, wydaje mi się być taki magiczny...

      Usuń
    2. Rzeczywiście to magiczna książka, zawiera całe moje dzieciństwo,wspomnienia... Ale też wiele w niej historii Bułgarii, konkretnych informacji turystycznych. ;-)

      Usuń
    3. Dziękuję Serge...:-)Orfeusz też jest miejscami seksowny, chociaż Olśnienia bardziej :-)

      Usuń
    4. Seksowna to jest pisarka, a nie jej książki...

      Usuń
    5. No, nie wszystkie książki... :-) Dzieci oszczędzam... :-)))

      Usuń
  6. Bułgaria... tam musi być na prawdę pięknie:) jeszcze opisana wspomnieniami z dzieciństwa:) taką książkę trzeba przeczytać:))

    OdpowiedzUsuń
  7. Wiele osób po lekturze Orfeusza pojechało do Bułgarii.I to nie tylko nad morze. Tam jest rzeczywiście pięknie. Naprawdę zachęcam... Np. szlakiem Orfeusza :-)Albo jeszcze lepiej...kulinarnie ;-)

    OdpowiedzUsuń
  8. Przesyłam link do recenzji "Coraz mniej olśnień"
    http://juliaorzech.blogspot.com/2013/01/coraz-mniej-olsnien-abena-grabowska.html
    PS Książka właśnie wróciła od mojej teściowej, która jest nią równie oczarowana. Pożyczyła cały stos, a kiedy oddawała - wyciągnęła Olśnienia na wierz i powiedziała, że ta była najlepsza:):)
    Marzy mi się Orfeusz, a ze względu mojego syna wszystkie dziecięce książeczki:)

    OdpowiedzUsuń
  9. Bardzo dziękuję :-) Szczególne uszanowania dla teściowej (naprawdę tak powiedziała?). Miałam pewne obawy, gdy słyszałam, że Olśnienia wędrują do osób niemłodych, ale muszę powiedzieć, że nikt nie poczuł się urażony treścią, ani formą...
    Marzenia syna spełnię z najwyższą przyjemnością :-) A co do Orfeusza, to ciągle nie mogę się zorientować, czy on jest, czy go nie ma... Ale wgłębiam się w temat ;-)

    OdpowiedzUsuń
  10. Szkoda, ze pani Doktor zajmuje sie tylko dziecmi, b

    OdpowiedzUsuń

komentarze anonimowe, jeżeli będą niekulturalne i obraźliwe, będę niestety usuwać...